12 marca, 2025
Wróćmy do tematu jachtów zamówionych w 1936 r. dla Oficerskiego Yacht Klubu z Gdyni. Wśród nich były cztery łódki klasy Seefahrtkreuzer 50 m2, konstrukcje o długości 12,6 m, szerokości 2,6 m i zanurzeniu 1,7 m. Zbudowano ich w różnych stoczniach w sumie 105 sztuk, a do dzisiaj przetrwały 23 egzemplarze. Co ciekawe są wśród nich trzy jachty z polskiego zamówienia!
PANNA WODNA (A&R nr kadłuba 3076) miała na żaglu numer V PZ-1, została sprywatyzowana jeszcze w czasie wojny i wyprowadzona do Szwecji, gdzie następnie pływała pod nazwą CIRRUS. Na początku XXI w. została sprowadzona do Holandii, do 2021 r. przeszła bardzo wiele gruntownych remontów, w tym wymianę stępki i pokładu. Nosi obecnie swoją oryginalną nazwę.
RUSAŁKA (A&R nr kadłuba 3077) miała numer V PZ-2. W czasie okupacji Niemcy zmienili jej nazwę na SPERLING, po wojnie została zarekwirowana przez Brytyjczyków i dopiero w 2001 r. wróciła do oryginalnej nazwy i pod niemiecką banderę. Jej portem macierzystym jest Greifswald.
BOŻENA (A&R nr kadłuba 3078) miała numer V PZ-3. Po wojnie pozostała w Polsce, lecz pod zmienioną nazwą KAPITAN. Należała do Morskiego Ośrodka Szkolenia Wodnego, a potem do JKM Kotwica, gdzie niemal zakończyła życie. Została uratowana przed pocięciem i wywieziona na Mazury, gdzie pływa pod nazwą ZNACZY KAPITAN. Ma wciąż oryginalną linię pokładu, lecz skrócono grotmaszt i dostawiono bezan, oraz przemalowano cały kadłub na czerwono.
GOPLANA (A&R nr kadłuba 3079) miała numer V PZ-4. To na niej Ludwik Lichodziejewski zdobył puchar za zajęcie drugiego miejsca w pierwszej edycji regat Gotland Runt w 1937 r. Losy jachtu są nieznane, być może nie przetrwał wojny. Do dzisiaj zachował się jednak puchar, eksponowany na wystawie „100 lat polskiego żeglarstwa” w NMM w Gdańsku.





